Darowizna na rzecz Edwarda

Od: 50,00 

Edward ma prawie 23 lata i nie może już jeść siana. Każdy dzień to czuwanie, karmienie i nadzieja, że odzyska siły przed zimą. Twoja darowizna pokrywa realne koszty jego utrzymania – trawokulki, siano, suplementy. Starość koni szkółkowych to rachunek, który płacimy razem.

SKU: Brak danych Kategoria: Znacznik:

Starość niektórych koni to rachunek, który płacimy razem

Myślałam, że Edward ma przed sobą spokojną starość. Że po latach pracy dla ludzi – w szkółkach, w rekreacji, w treningu – będzie mógł u nas po prostu być koniem. Myślałam, że operacja usunięcia części zębów (EORTH) w maju 2024 będzie jego nowym początkiem. Okazało się, że była początkiem spłacania długów, które zaciągnęli wszyscy ludzie, jakich spotkał.

Dotarło do mnie, że Edward się zestarzał w wyniku jednej konsultacji. Zrozumiałam wtedy, że starość konia to nie okres odpoczynku, ale bilans całego życia – suma pracy, kontuzji, stresu, bólu, alergii, zwyrodnień, ludzkich decyzji.

I że teraz to my mamy dług do spłacenia.

Edward wyglądał i czuł się gorzej od wiosny. Wtedy nasilają się alergie, starsze konie bywają osłabione. Zrobiliśmy badania, karmiliśmy paszą zalecaną na zwiększenie masy, wypasaliśmy ile się dało. Nie wiem dokładnie, w którym momencie Edward przestał jeść siano.

We wrześniu unikał innych koni, stał przy balocie, jakby chciał zjeść, ale nie mógł.

Kiedy Karolina Brodsky, dietetyczka koni, przyjechała i zważyła go, waga pokazała 273 kilogramy. Dorosły koń arab powinien ważyć przynajmniej 380. Zrobiłam wszystko według zaleceń Karoliny, wydałam oszczędności – trzeba było działać. Karmiliśmy go co godzinę, później co trzy, później na żądanie. Bo Edward zamieszkał w naszym ogrodzie i kiedy chce jeść przychodzi na taras do kuchni.

Zmienialiśmy paszę, żeby znaleźć taki smak, który przywróci Edwardowi radość jedzenia, obserwowaliśmy każdą kupę, każde zachowanie, spojrzenia i to, co do nas mówił w swoim języku.

Dzięki leczeniu antybiotykiem i sterydem wdrożonym przez dr Dorotę Zalewską oraz darmowej pomocy Karoliny, która odmówiła wynagrodzenia i prowadzi Edwarda pro bono, koń powoli odzyskuje życie.

Wciąż nie może jeść siana – dostaje moczone trawokulki, suplementy i delikatne siano z drugiego pokosu w małych ilościach. Każdy dzień to czuwanie i karmienie.

Ma apetyt. Ma błysk w oku. Nadal wychodzi z nami na spacery. Mieszka teraz w ogrodzie, blisko koni ale bliżej nas żeby zachować bieżącą obserwację.

Koszt utrzymania Edwarda przez dwa miesiące:

• 65 worków trawokulek po 15 kg + transport – 1 890 zł

• suplementacja – 150 zł

• 60 kostek delikatnego siana + transport – 800 zł

Razem: ok. 2 840 zł

Do spłacenia mamy jeszcze faktury za opiekę weterynaryjną i badania: 

1121 zł

Łącznie potrzebujemy ok 4000 zł

Twoja wpłata to realny kawałek codzienności Edwarda:

worki trawokulek, suplementy, siano.

Darowiznę możesz odliczyć od dochodu – wystarczy potwierdzenie przelewu.

Jeśli masz firmę, możesz zostać sponsorem Edwarda.

Każda forma wsparcia jest częścią wspólnego rachunku.

Edward nie prosi.

On po prostu żyje – dzięki temu, że ktoś widzi, co naprawdę się dzieje.

Do wglądu dla darczyńców:

  • wyniki badań Edwarda
  • faktury od lekarzy weterynarii

Opinie

Na razie nie ma opinii o produkcie.

Napisz pierwszą opinię o „Darowizna na rzecz Edwarda”

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *